W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Slyszalam, ze cos mowila, slyszalam oddalajace siej kroki. Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Po raz pierwszy od czasu naszej znajomosci Wojtek oficjalnie przyznal, ze wie o wszystkim. Od dawna bylem przekonany, ze wie, ale dopiero tym pytaniem wyjasnil rzecz ostatecznie.
|
||
|
Wolny pokuj Poddąbie tel 072536041Pokoje:3 osobowy 85zł osoba 3 osobowy 75 zl osoba 5 os 95 zl osoba Oferta: centrum rekreacji grill na posesji do morza 800m Pensjonaty telewizor łazienka barek obiadokolacje Poddąbie 422207164 Marcin Krasnodębski Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzie, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala. |
||